Jak sprawić, by kobiety cię pragnęły? 7 porad, które dadzą do myślenia nawet kompletnie zielonym w temacie.

Nie potrzebujesz gitary, twardych jak skała mięśni brzucha, ani nawet wszystkich włosów, aby zrobić na kobiecie świetne wrażenie. Postępuj zgodnie z tymi wskazówkami, a wkrótce będziesz musiał wzmocnić drzwi i okna deskami, bo tłumy kobiet będą nachodzić Cię we własnym domu. No, może trochę przesadziłem, ale pomarzyć warto.

Od razu zaznaczę, że to nie jest poradnik dla półgłówków, którzy chcą manipulować uczuciami kobiet, by się z nimi przespać, a potem je zostawić. Jeśli jesteś takim właśnie typem- goń się.  To porady dla gości, którym faktycznie zależy na kobiecie, a ich celem jest uszczęśliwienie tej jednej, jedynej. Bo cóż może być piękniejszego, niż miłość? Serio, jeśli nie dorosłeś do tego uczucia, idź pobawić się klockami i nie baw się w podryw oparty na kłamstwie, bo karma wraca. Przyda się też odpowiednia motywacja.

  1. Spójrz jej w oczy. Wydaje się to elementarne, ale zdziwiłbyś się, jak wielu facetów albo rozbiera kobietę oczami, albo całkowicie unika kontaktu wzrokowego. Kobiety uwielbiają czuć, że patrzysz w ich oczy, bo umówmy się- jeśli interesuje Cie tylko jej ciało, patrzysz gdzie indziej. Jeśli dusza- właśnie w oczy. Ważne, byś nie przeciągał kontaktu wzrokowego, bo wyjdziesz na psychola.
  2. Nie próbuj jej „kupować”. Jeśli kupisz jej drinka, powinna podziękować i to wszystko. Jeśli zaakceptuje drinka, uprzejme z jej strony będzie poświęcenie trochę czasu na rozmowę z tobą, ale to nie jest koniecznie wstęp i zaproszenie do łóżka, więc proszę Cię, nie rób sobie nadziei, ani tym bardziej nie rzucaj tekstami w stylu “No to skoro kupiłem Ci drinka (najtańszego, ale co tam), to może pójdziemy do Ciebie, he he? Lepiej od razu napisać sobie na czole “jestem dzbanem”. Z drugiej strony, jeśli kobieta wypije drinka i odejdzie, pozwól jej odejść. Po prostu. I tak już jej nie przekonasz. Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść. Zwłaszcza, gdy się na tej scenie chwiejesz, bo wypiłeś o siedem piw za dużo, a gdy ona oblizuje sobie wargi, bo jadła bigos swojej babci, Ty odczytujesz to jako flirt. Znam gościa, który raz nie pozwolił kobiecie odejść, mimo że go o to błagała i wręcz krzyczała, a on blokował jej przejście. Wiesz, co się z nim stało? Ja też nie wiem. Żartuję, dostał tylko niezłe manto od jej brata. Każdy, kto napastuje bogu ducha winne kobiety, bardzo się na to naraża, więc proszę, znaj granicę. Jest cienka. Nie chodzi o groźbę bycia pobitym, a o samą etykę.
  3. Poznaj jej zainteresowania. Niech mówi o tym, za czym szaleje, pozwól jej się wygadać- nawet jeśli jest fanką Zenka Martyniuka. Przeżyjesz to (może). Jeśli tego nie rozumiesz, możesz powiedzieć coś w stylu: „Wiesz, nie znam się zbytnio na disco polo, poleciłabyś mi jakąś płytę?” Albo: „Jestem bardziej fanem rocka niż disco polo. Co takiego lubisz w tej muzyce? Może dzięki Tobie lepiej to zrozumiem!” Zapytaj kobietę o jej zdanie na temat czegoś, z czym wiąże pozytywne emocje, a wyjdziesz w jej oczach na naprawdę zainteresowanego jej charakterem, a nie tylko ciałem. I taki masz być, tzn. zainteresowany jej osobą. Jeśli uśniesz w trakcie wspólnego słuchania Zenka, szansa na ślub i dzieci jest skreślona.
  4. Słuchaj więcej, mów mniej. Nie sugeruję, żebyś pozwolił jej mówić bez przerwy i sam siedział jak mysz pod miotłą

    , ale niektórzy faceci spotykają kobietę i non stop nawijają, wcale się nie zamykają. To źle. Nie próbuj jej zaimponować! Nie chwal się swoją średnią na studiach, rozmiarem dużego palca u stopy, ani faktem, że jesteś woźnym w szkole podstawowej numer 8 w Sosnowcu. Jasne, na to ostatnie lecą wszystkie kobiety, ale przechwałki uczynią Cię w jej oczach zwyczajnym, aroganckim człowieczkiem. Zostaw sobie pole do popisu na trzecią, czwartą randkę (o ile do niej dojdzie). Na pierwszej po prostu zadawaj pytania, najlepiej takie wymagające dużo myślenia, nieco zaczepne, podchwytliwe.

  5. Bądź optymistą. Innymi słowy, to nie jest czas na dyskutowanie o tym, jak ceny ropy rosną w górę, jaką czarownicą była twoja była dziewczyna lub że rodzice nigdy nie poświęcali ci wystarczająco dużo uwagi. Nie komentuj innych ludzi (chyba że pozytywnie), nie narzekaj na pracę. Jeśli zabraknie ci tematów do rozmowy, szukaj czegoś pozytywnego, nawet jeśli to ma być głupkowate. Może opowiedz śmieszną historię ze swojego dzieciństwa, zapytaj, czy wyjdziecie po randce na wspólny spacer do parku albo skomentuj pozytywnie część jej garderoby, zadając o nią pytanie, które skłania do dalszej rozmowy- np- to jedwab? Masz hodowlę jedwabników? To złoto? Miałem taki sam, ale sprzedałem, żeby mieć pieniądze na heroinę- oczywiście mam nadzieję, że to z heroiną to żart?
  6. Bądź czysty. Nie próbuj od razu iść do łóżka z nowo poznaną kobietą. Jasne, jest szansa, że jeśli zdecydujesz się na to, ona to zrobi, ale jeśli liczysz na trwały związek, możesz stworzyć sporo niejasności, jeśli  “zrobisz to” zbyt wcześnie. Choć brzmi to szalenie, jeśli ona prześpi się z tobą wieczorem,  rano, gdy emocje jej opadną, może cię nie szanować (nie wiedziałeś o tym, prawda?). Może być zła na siebie, że dała się tak ponieść, albo zła na Ciebie, że to właśnie Ty ją sprowokowałeś. Wiele kobiet dalej żyje w przeświadczeniu, że “nie wypada” tego robić kimś nowo poznanym, więc tym bardziej jeśli była pijana, może się od razu zawinąć i nigdy więcej jej nie zobaczysz. Oczywiście jeśli ona sama inicjuje seks i ewidentnie chce to zrobić- trudno, jakoś może to przebolejesz, nie masz wyjścia. Ale jeśli to Ty naciskasz na małe co nie co- Pomyśli, że kładziesz się do łóżka z każdą napotkaną kobietą, co w zasadzie wyklucza cię jako materiał na chłopaka Oszczędź sobie niepotrzebnego ryzyka i niedomówień i poznaj kobietę, zanim pójdziesz z nią do łóżka.
  7. Traktuj kobiety tak, jak chciałbyś, żeby one traktowały Ciebie. Media zrobiły nam pranie mózgu, abyśmy uwierzyli, że mężczyźni i kobiety pochodzą z różnych planet, ale wszyscy jesteśmy ludźmi. Wszyscy mamy mniej więcej tę samą zasadę, którą się kierujemy- chcemy czuć się dobrze. Mamy też takie same lub podobne potrzeby, które to zapewniają. Potrzeba kontaktów społecznych, potrzeba samorealizacji, potrzeby estetyczne, potrzeba bezpieczeństwa, itd. Jednymi z największych zakochanych przegranych są kobiety, które narzekają, że wszyscy mężczyźni są tacy sami, wszyscy chcą jednej rzeczy i tak dalej. Ale równie smutne jest, gdy facet zakłada, że wszystkie kobiety są jak jego matka lub jego psychopatyczna była dziewczyna. Będziesz doskonale radzić sobie z kobietami, jeśli zrozumiesz dwa proste fakty: po pierwsze, jesteśmy ludźmi. Po drugie, jesteśmy bardziej do ciebie podobni niż myślisz. Traktuj kobiety tak, by po prostu czuły się w Twoim towarzystwie dobrze. Nie udawaj macho- to naprawdę najgorsza rzecz na świecie. Zamiast tego bądź po prostu miły- może lekko zaczepny i cyniczny, ale nadal miły. Okazuj dobre serce- nie tylko jej, ale innym ludziom też. I bądź dżentelmenem- to chyba wie każdy.